W mojej kuchni

Makowiec

Przyznaję szczerze, że zawsze obawiałam się pieczenia tego ciasta. Jakoś wygodniej zawsze mi było kupić je w cukierni. Nie ukrywam, że było to dla mnie kulinarne wyzwanie. Wyszło po prostu fantastycznie i od razu chcę się z Wami podzielić przepisem. Przepis jest “zlepkiem” trzech przepisów na makowiec, które znalazłam w internecie, oraz moimi drobnymi zmianami. Myślę, że połączenie wyszło fantastycznie. Gorąco namawiam Was do upieczenia tego ciasta. Smak obłędny !!!

Etap pierwszy  – przygotowanie masy makowej. 

* 500 g maku

* 100 g masła

* 1 szklanka płynnego miodu

* ulubione bakalie – u mnie 200 g rodzynek 

* 100 g orzechów włoskich

* 2 łyżki likieru amaretto (opcjonalnie ekstraktu migdałowego)

Przygotowanie:

Mak wsypałam do dużego garnka i zalałam gorącą wodą (kilka centymetrów pond poziom maku) i gotowałam około 30 minut od czasu do czasu mieszając. Odcedziłam na durszlaku wyściełanym lnianą ściereczką. Pozostawiłam do odsączenia na około 30 minut) Mak zmiksowałam w robocie kuchennym (nie posiadam maszynki). Jeśli masz maszynkę to zmiel mak dwukrotnie. W czasie kiedy masa stygła posiekałam orzechy i roztopiłam w rondelku masło z miodem. Do roztopionej masy dodałam moje bakalie – wszystko razem podgrzałam około minuty, ciągle mieszając. Odsączony i wystudzony mak przełożyłam do miski i dodałam do niego moją masę miodową oraz amaretto. Wszystko razem dokładnie wymieszałam. 

Masę możesz sobie przygotować wcześniej i przechowywać ją w lodówce, jednak przed użyciem musisz doprowadzić ja do temperatury pokojowej. 

Drugi etap – spód makowca:

* 125 g mąki pszennej

* 50 g cukru pudru trzcinowego / opcjonalnie cukier puder zwykły

* 60 g masła

* jedno jajo

Przygotowanie: 

Mąkę przesiałam do miski, dodałam cukier i pokrojone w kawałeczki masło. Roztarłam w palcach kawałki ciasta – powstała drobniutka kruszonka. Dodałam jajko i szybko wyrobiłam gładkie ciasto. Wylepiłam nim spód tortownicy uprzednio wysmarowanej margaryną i obsypanej bułka tartą. (średnica mojej tortownicy 28 cm / opcjonalnie możesz użyć dużej blaszki o wymiarach 20/30 cm)

Trzeci etap – przygotowanie makowca: 

* przygotowana wcześniej masa makowa

* 10 jajek

* 10 łyżek kaszy manny 

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzałam do temperatury 18o stopni. Oddzieliłam białka od żółtek. Żółtka utarłam na puszysty krem (około 8 minut ubijania mikserem). Oddzielnie ubiłam białka na sztywną pianę. Masę makową wymieszałam z kaszą manną, następnie delikatnie połączyłam ją z utartymi żółtkami a następnie z ubita pianą z białek. Przełożyłam do tortownicy wcześniej wylepionej kruchym spodem i wstawiłam do piekarnika. Piekłam 50 minut, po czym wyłączyłam piekarnik pozostawiając w nim ciasto na jeszcze 10 minut. W czasie, kiedy makowiec się piekł zrobiłam polewę kajmakową. 

Czwarty etap – miodowa polewa kajmakowa: 

* jedna szklanka śmietanki kremowej

* pół szklanki miodu 

Przygotowanie: 

Śmietankę i miód umieściłam w rondelku i gotowałam nie doprowadzając do wrzenia przez około 45 minut. Mieszałam moją polewę  co około 5  minut uważając, aby nie przywarła do dna rondelka. Gotowa polewa przybrała kolor jasno brązowy. 

Wystudzony makowiec udekorowałam swoją polewą, płatkami migdałowymi oraz posiekanymi orzechami brazylijskimi. Po czym szczęśliwa zjadłam podczas świąt 3/4 ciasta przybierając na wadze półtorej kilograma 🙂 Mimo to BYŁO WARTO – bo święta rządzą się swoimi prawami – MNIAM!!!!!!!!!!! 

IMG_3820

IMG_3870

Ściskam ciepło i życzę smacznego 🙂 

Ania.

 

1717total visits,1visits today

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz rozwiąż zadanie * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

CommentLuv badge