Home WEWNĘTRZNA RÓWNOWAGA Praktyka wdzięczności – antidotum na lęk

Praktyka wdzięczności – antidotum na lęk

Przez Anna H. Niemczynow

„Dobry nauczyciel duchowy czeka, aż uczniowie dojrzeją. Nie potrzebuje obnosić się ze swoim oświeceniem, ani go udowadniać. Nie narzuca swoich nauk ani nie prosi uczniów, by słuchali tylko jego. Zostawia ich w spokoju, żeby mogli się rozwijać samodzielnie”.

Haemin Sunim

Nie bez przyczyny zaczęłam właśnie tym cytatem. Musiałam się długo uczyć, by zrozumieć, że bez zwykłej ludzkiej chęci poprawy własnego życia, niewiele jesteśmy w stanie uczynić. Wydawało mi się, że kiedy dzielę się wszystkim tym, czego sama się nauczyłam, to ludzie powinni chłonąć to całym swoim jestestwem i dziwiłam się, że nie pragną rozwoju tak, jak ja. Pewnego dnia poczułam się tym zmęczona i odpuściłam pozwalając żyć sobie i innym.

Dlatego w dzienniku „Sto dni wdzięczności” w słowach wstępu piszę o tym, że nie musisz robić nic na siłę. Jednocześnie zachęcam do mobilizacji. Pracować nad sobą trzeba w chwilach, w których z pozoru nic się nie dzieje. Kiedy przychodzi czas burzy, jest już na to za późno. Jestem sobie wdzięczna za tysiące godzin spędzonych w medytacji, za to, że poświęcałam czas na rozwój swojej duchowości, za to, że praktykowałam wdzięczność mimo, że niekiedy się z niej śmiano.

„Ta Ania za dużo dziękuje”

„Ta Ania za dużo się modli”

„Ta Ania to jakaś dziwna jest”

Wdzięczności NIGDY za dużo. Modlitwy również. Ciszy i medytacji nigdy dość. Jak pokazują wydarzenia ostatnich dni NIC NIE JEST TAKIE OCZYWISTE. Aż ciśnie mi się pod palce wystukanie stwierdzenia „A nie mówiłam”?

Dziś jestem sobie wdzięczna za tę „dziwność”. Za to, że potrafię iść swoją drogą mimo, że niekiedy innym się to nie podoba. Za to, że potrafię powiedzieć na głos coś, co może być dla innych niewygodne. Za to, że mam odwagę, by głosić swoją prawdę i nie wstydzę się tego, kim jestem. Za to, że mówię własnym głosem nawet wtedy gdy „to się nie opłaca”.

Praktyka wdzięczności odniosła ogromne znaczenie w moim duchowym rozwoju. Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję sobie za to, że się wtedy nie poddałam. Dziś, kiedy większość gryzie paznokcie, potrafię przymknąć oczy, wziąć wdech i powiedzieć „Niech będzie wola Twoja”. Co to da, że podsycę swoje dni lękiem? Że będę panikować? Że zacznę wydzwaniać do wszystkich nakręcając się spiralą lęku?

Nic.

Ten czas został nam podarowany po coś. Natura wie, co robi. Jej prawa głoszą, że przetrwają Ci, którzy potrafią się dostosować. Teraz w internecie pełno wszelkiego rodzaju porad. Wszyscy jesteśmy tacy mądrzy, oczytani, wszechwiedzący…a nie potrafimy sobie poradzić z wirusem, Ot, co! I tyle z naszej „mądrości”.

WIEDZA GADA – MĄDROŚĆ SŁUCHA.

Proponuję wsłuchać się w siebie. Przestać mielić ozorem. Wsłuchać się w bicie swojego serca. Zapłakać. Tak, zapłakać. Ilu z nas, do tej pory poganianych przez życie nie miało na to czasu?

Poniżej dzielę się z Wami kilkoma pomysłami na PRAKTYKĘ WDZIĘCZNOŚCI. Dokładnie te same teksty znajdują się w dzienniku „Sto dni wdzięczności”.  Jeśli masz ochotę, sięgnij po niego. Podaruj sobie czas na zadumę.

Teksty wybrałam losowo. W książce jest ich sto – na „Sto dni wdzięczności”. Nie mogę podarować Wam całego tekstu, gdyż jestem ograniczona umową, ale tymi kilkoma dniami z radością się podzielę głęboko wierząc, że wleją one w Wasze serca samo dobro.

PRAKTYKI WDZIĘCZNOŚCI

Dzień 1

„Jakie cudowne życie prowadziłam! Żałuję tylko, że nie uświadomiłam sobie tego wcześniej”.

Colette, pisarka

O dowolnej porze dnia poświęć kilka chwil na praktykę wdzięczności. Jeśli możesz, rób to codziennie albo chociaż dwa, trzy razy w tygodniu. Weź kolorowy długopis i sporządź listę tego, co doceniasz. Nie zastanawiaj się nad składnym budowaniem zdań. Po prostu pisz przez mniej więcej dziesięć minut. W tym czasie postaraj się wymienić przynajmniej trzy rzeczy, chociaż jestem pewna, że znajdziesz ich więcej. Koniecznie napisz, dlaczego jesteś wdzięczna. Spróbuj nazwać uczucia, które Ci towarzyszą.

Ten czas jest Twój. Pozwól sobie na chwilę przemyśleń. Zatrzymaj się i ciesz się z bycia tu i teraz. Po każdym zapisanym dobrodziejstwie wypowiedz mantrę, która brzmi:

„Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję”. Postaraj się odczuwać jak największą wdzięczność. Im więcej będziesz miała jej w sobie, tym więcej jej magicznych skutków przyciągniesz do swojego życia. Zmiany, jakie się w nim dokonają, będą większe, niż jesteś w stanie to sobie wyobrazić. Po stu dniach świadomej wdzięczności nie będziesz już tą samą osobą co dzisiaj.

Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

Dzień 3

„Większość cieni w tym życiu bierze się stąd, że sam zasłaniasz sobie światło”.

Ralph Waldo Emerson, pisarz i filozof

 

Bądź dla siebie dobra. Okaż sobie wdzięczność. Jeśli masz zdrowe ręce, podziękuj im za to. Gdyby nie one, nie mogłabyś robić tylu wspaniałych rzeczy. Zdrowe nogi również są powodem do radości. Kiedy biegam, lubię sobie podśpiewywać z dziecięcą radością: „Je, je, je, kopytka niosą mnie” :-). Jest tylu ludzi na świecie, którzy urodzili się bez kończyn bądź z jakiegoś powodu nie władają nimi w taki sposób jak ludzie zdrowi. Podziękuj dziś za swoje fizyczne ciało. Każdą jego „niedoskonałość” uczyń doskonałością. Uwierz, że taka w istocie jesteś. Piękna, wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Na świecie jest tyle milionów istnień i żadne z nich nie ma takiej twarzy jak Twoja. Czyż to nie cudowne?

Przy wypisywaniu dobrodziejstw dzisiejszego dnia nie zapomnij o swoim ciele.

Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

Dzień 9

„Dawajcie, a będzie wam dane. (…) Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.

Ewangelia według św. Łukasza 6,38

To, co dasz, wróci do Ciebie. Pomóż komuś, wesprzyj go dobrym słowem, czynem, a i Ty otrzymasz pomoc, kiedy będziesz jej potrzebować. Rozejrzyj się, proszę. Może ktoś potrzebuje Twojego wsparcia? Bądź wdzięczna, że możesz go udzielić. Jesteś potrzebna na tym świecie. Wszyscy jesteśmy potrzebni i wszyscy mamy tu coś do zrobienia.

Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

Dzień 14

„Staraj się być pierwszy: pierwszy przytaknij, pierwszy się uśmiechnij, pierwszy pochwal, pierwszy wybacz”.

Autor nieznany

Napisz dziś list do bliskiej osoby, której jesteś najbardziej wdzięczna. Podziękuj jej za to, że jest i że angażuje się w Twoje życie. Pomyśl, co by było, gdybyś jej nie miała? Doceń ją i pochwal ze szczerego serca. Spieszmy się kochać…

Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

 

Dzień 16

„Dlaczego każdy z nas powinien korzystać ze swojej twórczej mocy? Ponieważ nic innego nie czyni człowieka tak hojnym,

radosnym, ożywionym, śmiałym i współczującym, tak obojętnym na wojowanie oraz na gromadzenie przedmiotów i pieniędzy”.

Brenda Ueland, dziennikarka i pisarka

Całe życie marzyłam o pisaniu, lecz ilekroć o tym myślałam, mówiłam sobie – jeszcze nie teraz. Za mało wiem, nie mam czasu, muszę pracować. Na takim myśleniu upłynęły mi trzydzieści trzy lata. Praca, którą wykonywałam, chociaż dobrze płatna, zdawała się ciążyć niemiłosiernie. Byłam zmęczona i apatyczna, aż wreszcie podupadłam na zdrowiu. Dopiero wtedy przewartościowałam swój świat i postanowiłam być, zamiast mieć. Przestałam gromadzić przedmioty, zaczęłam żyć oszczędnie i… wreszcie mogłam pisać. To dało mi o wiele więcej radości niż posiadanie. Uspokoiłam się, rysy mojej twarzy stały się łagodne, a oczy zaczęły błyszczeć. Nie namawiam Cię do zmiany pracy, ale namawiam Cię do twórczego życia. Każda z nas ma w sobie artystyczną duszę. Wyczaruj coś z niczego. Może upieczesz jakieś pyszne ciasto, zrobisz przemeblowanie albo nauczysz się dziergać na szydełku? Żyj już teraz i bądź wdzięczna za życie.

Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

 

Dzień 17

„Afirmacje są jak recepty na zmianę tych cech samego siebie, które pragniesz zmienić”. Jerry Frankhauser, autor książek motywacyjnych

Oto kilka moich ulubionych afirmacji:
• Wszystko, czego potrzebuję, zostaje mi objawione

w odpowiednim momencie. Oddycham spokojem.

  • Wszystko, co robię, wnosi do mojego życia pokój, dobrooraz obfitość wszelkich łask. Daję z siebie tyle, ile mogę.
  • Życie mnie kocha i ja kocham życie.Życie Cię kocha, Lili to tytuł jednej z książek, które dla Ciebie napisałam. Jej fabuła jest „zawieszona” na afirmacjach. Jeśli masz ochotę, sięgnij po nią. Zapewniam Cię, że po jej przeczytaniu poczujesz się wzmocniona.

    Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję

    Dzień 18

    Dzisiejszy świat z każdej strony bombarduje nas informacjami o tym, czego potrzebujemy do szczęścia. Specjaliści od marketingu podsuwają nam sposoby, dzięki którym odkrywamy w sobie absurdalne potrzeby. My, ludzie, zadłużamy się, by mieć, mieć i mieć. Nie zauważamy, kiedy przestajemy BYĆ. W pogoni za utrzymaniem tego z pozoru szczęśliwego świata tracimy kontakt ze sobą. Aby się rozluźnić, potrzebujemy alkoholu i nie widzimy nic złego w tym, że raz w tygodniu wypijamy całą butelkę wina. Świat nas zagłusza!

    Wyjedź na kilka dni na jakieś pustkowie. Wyłącz telefon, nie zabieraj książek, nie oglądaj telewizji, nie słuchaj radia. Gwarantuję Ci, że po dwóch dniach zaczniesz wyć z bólu. To nie nuda tak na Ciebie podziała, ale spotkanie z samą sobą. Po tych kilku dniach zaczniesz się zastanawiać, kim jesteś, czego potrzebujesz i co już w swoim życiu masz. Może się okazać, że… masz wszystko, a życie bez ogłupiających nas uciech jest naprawdę możliwe!

    Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

    Dzień 30

    „Człowiek jest jak dom o czterech pokojach – jest pokój ciała, pokój umysłu, pokój emocji i pokój ducha. Mądry człowiek codziennie odwiedza każdy pokój, a przynajmniej każdy przewietrza”. Przysłowie hinduskie

    Żyjemy w dobie kultu ciała. Zewsząd jesteśmy bombardowani informacjami o tym, jak powinniśmy wyglądać. Sku- piając się na idealnej sylwetce, często zapominamy, że nie jesteśmy tylko ciałem. A tak naprawdę nie liczy się waga, ale RÓWNOWAGA. Dbajmy o ciało, lecz nie zapominajmy, że mamy także umysł, emocje, ducha. Kochajmy siebie mądrze. Bądźmy dla siebie dobre. Jesteś CUDEM – powtarzam sobie codziennie.

    Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję

    Dzień 31

    „Człowieka zaspokaja nie ilość jedzenia, lecz brak zachłanności”. Georgij Gurdżijew, filozof

    Media codziennie dbają o to, abyśmy myśleli, że szczęście bierze się z posiadania coraz to lepszych i nowszych rzeczy. Pracujemy więc, aby móc na nie zarobić. Kiedy już je mamy, okazuje się, że ich utrzymanie jest drogie, w związku z czym… musimy pracować jeszcze więcej. Wreszcie ten nadmiar zaczyna nas przytłaczać i krok po kroku odbiera nam życiową energię. Lękamy się utraty w pocie czoła wypracowanych dóbr. Dokąd to prowadzi? Czy naprawdę tak chcemy żyć? Pomyśl o tym, proszę. Poświęć czas na refleksję. Być może zamiast kolejnej pary butów większą radość sprawi Ci… spacer.

    Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

    Dzień 35

    „Powstańmy i bądźmy wdzięczni, bo jeśli nie nauczyliśmy się dzisiaj dużo, to przynajmniej nauczyliśmy się trochę,

    a jeśli nie nauczyliśmy się wcale, to przynajmniej nie zachorowaliśmy, a jeśli zachorowaliśmy, to przynajmniej nie umarliśmy. Tak więc bądźmy wdzięczni”. Budda, mędrzec

     

    „Idź na całość”, „możesz więcej”, „daj z siebie wszystko” – słyszymy od rodziców, nauczycieli, trenerów. W social mediach patrzymy na znajomych, którzy coraz szybciej biegają, coraz lepiej wyglądają i zdobywają coraz wyższe kwalifikacje. Sprawia to, że sami podkręcamy sobie tempo, ciągle się przepracowując. Lekceważymy objawy zmęczenia, bo boimy się, że wypadniemy z trybu. Mamy wobec siebie coraz większe wymagania i kiedy na chwilę odpuścimy, zjadają nas wyrzuty sumienia. Najprościej ujmując, ta droga prowadzi do niezadowolenia z życia. Ta droga wpędza nas w kompleksy. Pochwal dziś siebie za to, co zrobiłaś. Jeśli nie zrobiłaś nic, pochwal siebie za to, że przynajmniej chciałaś coś zrobić. Nie namawiam Cię do lenistwa, oj nie. Namawiam Cię do tego, byś była swoją przyjaciółką, a nie krytykiem.

    Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

    Dzień 47

    Modlitwa o wdzięczność

    Stwórco, moje serce jest przepełnione wdzięcznością za życie, które mi podarowałeś. Dziękuję Ci za moje ciało i za mój umysł. Pragnę wyrazić wdzięczność za wszystko, co otrzymałam od Ciebie. Pragnę wyrazić całą miłość, jaką czuję w sercu, ponieważ wiem, że to jedyna droga do dobrego życia.

    Stwórco, naucz mnie, proszę, swojej hojności, abym umiała dzielić się tym, co mam, tak samo jak Ty dzielisz się ze mną. Pomóż wzrastać we wdzięczności tak, abym jeszcze bardziej cieszyła się wszystkimi Twoimi dziełami. Pomóż mi wykorzystać potencjał, jakim mnie obdarowałeś. Pragnę wyrazić piękno mojego ducha poprzez miłość do ludzi.

    Amen.

    Spróbuj napisać własną modlitwę. Otwórz serce na wdzięczność.

    Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

    Dzień 65

    „Miarą człowieka nie jest zachowanie w chwilach spokoju, lecz to, co czyni, gdy nadchodzi czas próby”.

    Martin Luter King, pastor, działacz na rzecz równouprawnienia Afroamerykanów

    Pracę nad sobą należy wykonywać w dniach, w których na pozór nic się nie dzieje. Jeśli wyćwiczymy się w zaufaniu do swoich wartości, w momencie burzy nic nami nie zachwieje. Zasoby spokoju będą wystarczające, abyśmy przetrwali.

    • Bądź wdzięczna.
    • Módl się.
    • Korzystaj z mocy swojego ciała – ćwicz.
    • Nie objadaj się.
    • Nie próbuj zadowolić wszystkich.
    • Bądź odważna, to Twoje życie. Bądź odważna w marzeniach i w ich realizacji.
    • Troszcz się o swoją duszę.
    • Bądź autentyczna, tylko wtedy będziesz sobą.
    • Pamiętaj, że jesteś wyjątkowa, jesteś cudem i życie Cię kocha!!!Wypowiadaj dziękczynną mantrę: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

      Dzień 72

      „Są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe. Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera”. Eric Emmanuel Schmitt, Oskar i pani Róża

      Często cierpimy na własne życzenie. Cierpimy nieustannie i bywa, że tak się zatracamy w swoim cierpieniu, iż każdy powód, by cierpieć, jest dobry. Nakręcamy się nic nieznaczącymi błahostkami, jakby miały jakiekolwiek znaczenie. Wdzięczność jest antidotum na ból duszy. Pomyśl dzisiaj o cudzie pożywienia. Pomyśl o naturze, która tak obficie nam błogosławi. Pomyśl o ludziach, którzy w pocie czoła pracują, abyśmy mieli co jeść. Produkcja żywności trwa codziennie i to jest prawdziwy cud. Żywność jest darem. Pamiętasz, kiedy ostatnio czułaś głód? Ja nie pamiętam… Jestem taka wdzięczna, że każdego dnia mam co jeść. Dziś, zanim coś zjesz albo wypijesz, pomyśl: „Dziękuję”.

      Wypowiadaj dziękczynną mantrę: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

      Dzień 89

      Codziennie, absolutnie codziennie, kiedy tuż po przebudzeniu stawiam jedną stopę na podłodze, mówię: „dzię-”, gdy dołącza do niej druga stopa, dopowiadam: „-kuję”. Potem idę do łazienki i dziękuję za to, że ją mam.

      Kiedy robię kawę, dziękuję za czajnik. Kiedy smażę jajka, dziękuję za patelnię, kiedy słucham mantr, dziękuję za moje radio. Dokładam wszelkich starań, aby każdy mój poranek był magiczny. To dlatego w ciągu dnia mogę sobie powiedzieć: „Jestem zadowolona jak bąk”. To moje ulubione powiedzenie.

      Twoim zadaniem na dziś jest wymyślenie swojego ulu- bionego powiedzonka.

      Dokończ zdanie: Jestem zadowolona jak………….

      Albo stwórz własne powiedzonko, takie, które będzie wyrażało Twoją wdzięczność.

      Dziękczynna mantra: Dziękuję, Dziękuję, Dziękuję.

     

    Każde doświadczenie zawiera jakąś lekcję lub dar, chociaż nie zawsze jesteśmy w stanie zauważyć to od razu. Pięknie ilustruje to pewna starochińska opowieść: Stary rolnik miał konia, którym orał ziemię. Pewnego dnia koń uciekł. Sąsiedzi staruszka litowali się nad jego nieszczęściem, ten jednak wzruszył ramionami i odpowiedział: „Może to szczęście, może to nieszczęście, któż to wie?”. Tydzień później koń wrócił, prowadząc za sobą stado dzikich klaczy. Tym razem sąsiedzi gratulowali rolnikowi jego szczęścia. On jednak znowu odpowiedział: „Może to szczęście, może to nieszczę- ście, któż to wie?”. Gdy syn staruszka próbował ujeździć jedną z dzikich klaczy, spadł i złamał nogę. Wszyscy zgadzali się, że to nieszczęście, ale farmer mówił tylko: „Może to szczęście, może to nieszczęście, któż to wie?”. Tydzień póź- niej do wioski wkroczyło wojsko i zabrało wszystkich młodych mężczyzn, jakich udało im się znaleźć. Gdy zobaczyli, że syn rolnika ma złamaną nogę, zostawili go w spokoju. Szczęście? Nieszczęście?

    Jak widzisz, nigdy nic nie wiadomo. Bądźmy wdzięczni za to, co jest. Wszechświat nas wspiera.

    Z miłością dla Ciebie

    Ania

Mogą Cię również zainteresować

6 komentarzy

Grażyna 29 marca 2020 - 15:50

Wspaniałe!
Dziękuję, dziękuję, dziękuję za Ciebie, Aniu, za twoje książki, za teksty, które mam okazję i mogę przeczytać, za rady, myśli, słowa pociechy, miłości i przyjaźni…. Dziękuję za to że JESTEŚ.

„16 Zawsze się radujcie, 17 nieustannie się módlcie! 18 W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. 19 5 Ducha nie gaście, 20 proroctwa nie lekceważcie! 21 Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie! 22 Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.”
1 List do Tesaloniczan 5 16-22

Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Odpowiedz
Anna H. Niemczynow 30 marca 2020 - 13:23

Dziękuję za ciepłe słowa, kochana <3

Odpowiedz
Ewelina 29 marca 2020 - 19:40

?????????? Myślę, że te minki wyraża wszystko?

Odpowiedz
Anna H. Niemczynow 30 marca 2020 - 13:15

Cieszę się, kochana <3

Odpowiedz
Ula 31 marca 2020 - 11:38

Aniu, mam Twoją książkę i codziennie w niej zapisuję swoją wdzięczność. Za wszystko!!!
Dziękuję dziękuję dziękuję

Odpowiedz
Anna H. Niemczynow 1 kwietnia 2020 - 11:25

Uleńko, dziękuję Ci za nasz wspólny czas, kochana moja <3 Przytulam do serca <3

Odpowiedz

Zostaw komentarz