Skłamałabym mówiąc, że planowałam tę pielgrzymkę. Nie panowałam. Po naszym Medjugorie miałam już tylko pracować. Ale…dowiedziałam się o pielgrzymce, która wychodzi z naszego kochanego Szczecina. Trwa tylko trzy dni i z mojego punktu widzenia nie wymaga ogromnej organizacji, a jedynie odrobiny chęci. Tych akurat mi nie brakowało 🙂 No i ruszyłam! Nie powiem, trochę się stresowałam. Pierwszy raz sama, bez rodziny. Nasz Remik ma sesję egzaminacyjną aż to 18 września ( studiuje w Monachium i tam wszystko jest inaczej niż…
MAGIA CODZIENNOŚCI
