Czytam

Żyj odważnie, po prostu żyj…

Po prostu żyj dobrze, 

Po prostu żyj,

Żyj odważnie…

Kiedy czytam książki, które mnie fascynują, za każdym razem myślę sobie, że już chyba nic mnie nie zaskoczy…zastanawiam się, czy istnieje jeszcze jakaś lepsza powieść od tej, którą właśnie skończyłam czytać. Oczywiście, że bywają też takie historie, które po prostu pojawiły się w zasięgu moich rąk,  przeczytałam je, i pewnie nawet bym poleciła przeczytanie ich innym lecz…wiem, że nie zapadną one w moją pamięć na tyle mocno, że usłyszawszy brzmienie tytułu, w mig powrócę emocjami do chwil spędzonych nad lekturą. 

Historię stworzoną przez Jojo Moyes zapamiętam na zawsze. Zastanawiam się jak to się stało, że do tej pory zwlekałam z jej przeczytaniem. Dość długo leżała na mojej półce, przyprószona warstewką domowego kurzu. To nie jest klasyczny romans, lecz powieść o szacunku do drugiego człowieka, oraz akceptacji podjętych przez niego decyzji. 

Jak często spotykamy się z tym, że ktoś nam mówi jak mamy żyć?  Jak często obrażamy się na ludzi, gdy nie postępują w sposób jaki sami uznajemy za słuszny? Moyes poprowadziła powieść modelowo. Odsłaniając jej kolejne karty byłam pełna podziwu, do tego co uczyniła. Nie jestem zaskoczona, że wyrównała rekord należący do Cobena i Kinga – jej trzy książki znalazły się równocześnie na listach bestsellerów “New York Timesa”.

Powieść “Zanim się pojawiłeś”, pokazuje jak barwnym jest nasze życie. Jak szybko potrafi się ono zmienić z dnia na dzień – nic w nim nie dzieje się przypadkowo. Czasami mam wrażenie, że ktoś tam u góry zgrabnie przekłada puzzle naszego istnienia po to, aby w odpowiednim momencie perfekcyjnie je dopasować. 

Czy mamy prawo oceniać drugiego człowieka? 

Czy miłość prawdziwa to taka, która kończy się słowami “żyli długo i szczęśliwie”?

Czy kochanie do utraty tchu wystarczy, by stworzyć szczęśliwy związek? 

Przeczytajcie tę powieść…Ja jestem oczarowana. Na końcu płakałam, uśmiechając się do bohaterów wykreowanych przez Moyes. Wiem, że pozostaną we mnie na zawsze, szczególnie Lou…

Polecam!!!

Ps. Ostatnio przeczytałam również powieść “Papierowe Miasta” autorstwa Johna Greena, jeśli szukacie prezentu dla nastolatka, chcąc oderwać do od gier komputerowych – nada się świetnie. 

Miałam napisać post o genialnej książce Dagmary Skalskiej, noszącej tytuł “Fitness umysłu”, lecz ciągle brakuje mi czasu. Korzystając z okazji, że wreszcie udało mi się wyrwać chwilę z rzeczywistości i poświęcić ją na blog, z czystym sercem POLECAM! Dagmara jest niesamowita. Wierzę, że polki wreszcie zrozumieją, że ciało to nie wszystko, a Dagmara stanie się ich mentorką. Przeczytałam WSZYSTKIE jej książki i z wypiekami na twarzy oczekuję kolejnych…Chyba jednak napiszę o nich kolejnym razem…Obok Dagmary nie można przejść obojętnie. 

Trenujmy nie tylko ciało, lecz przede wszystkim umysł. Szanujmy wnętrze naszego opakowania wszak to co najpiękniejsze, niewidoczne dla oczu naszych…

Ściskam ciepło 

Ania

 

2936total visits,1visits today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz rozwiąż zadanie * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

CommentLuv badge