W mojej kuchni

Ciasto czekoladowe

“Czekolada robiona jest z kakao, które pochodzi z kakaowca. Kakaowiec, to drzewo. Drzewo, to roślina. Więc czekolada, to SAŁATKA” 🙂 Wyczytałam to w internecie i ogromnie się uśmiałam.

Myślę sobie, że w życiu pada wiele pytań na które często czekolada przynosi odpowiedź.

Pamietam,  kiedy byłam dzieckiem, babcia dawała mi kosteczkę tego magicznego smakołyku po to, aby poprawić mi nastrój. Czekolada była lepiem na obite kolano, sprzeczkę z koleżanką, słabszą ocenę w szkole 😉 Trzeba nadmienić, że kiedyś czekolada nie była tak łatwo dostępna jak teraz. Babcia przechowywała ją szczelnie zawiniętą w sreberko. Szelest towarzyszący jej otwieraniu, brzmi mi w uszach do dzisiaj. To był piękny czas. 

Dziś robię to samo – kiedy dzieci są smutne, jemy czekoladę. Koska, dwie, czasami nawet trzy. Tyle wystarczy. Warto jeść czekoladę. Jedzenie czekolady, jest po prostu miłe. 

Kiedyś moja mama piekła ciasto, które robiła z kakao. Nazywała je murzynkiem. Dziś ja piekę ciasto czekoladowe, zwane przez niektórych brownie. 

Zanim dobrałam idealnie proporcje, upiekłam chyba z dziesięć blach tego ciasta. Dziś z przyjemnością dzielę się z Wami przepisem. 

Muszę dodać, że już samo przygotowywanie tego ciasta poprawia nastrój. Dlatego to ciasto nazwałabym antidotum na słabsze dni. Mi pomaga! Tobie również pomoże <3 

Składniki:

  • 200 g masła
  • 70 g mąki (ja zawsze dodaję bio mąkę pszenną)
  • 2 gorzkie czekolady (im więcej w nich kakao, tym lepiej 🙂
  • 3 szczęśliwe jaja 
  • 1 łyżeczka sody
  • 100 g brązowego cukru 

Przygotowanie: 

Masło wraz z czekoladą roztapiamy w rondelku (nie gotujemy) Kiedy tylko się połączą, odstawiamy z ognia. Smarujemy tortownicę masłem (średnica 26 cm) 

W osobnej misce, ubijamy jaja z cukrem. (Nie musza być mocno ubite) Do ubitych jaj dodajemy czekoladową masę z rondelka i wszystko razem łączymy mieszając mikserem. Na koniec dodajemy przesianą mąkę z sodą. Mieszamy i przekładamy ciasto do tortownicy. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160°, przez około 25-30 minut. 

Ciasto powinno być wilgotne w środku. Zauważyłam, że w zależności od tego jaką kupię czekoladę, ciasto wypieka się dłużej, bądź krócej. Warto pokombinować z czasem pieczenia, jak ja to mówię – wyczuć swój piekarnik 😉 

Moje dzieci uwielbiają to ciasto. Słyszę od nich komplementy “mamusiu, ciasto jest wyśmienite”. Często proszą mnie o dokładki. Nie muszę pisać, że to miód na moje serce, prawda? 😉 

Ciasto zachowuje świeżość bardzo długo, chociaż…u mnie na drugi dzień nie ma po nim śladu 🙂 

Bardzo polecam! Niewiele pracy, a uciecha gwarantowana. Warto sprawiać sobie w życiu małe przyjemności. 

Warto jeść czekoladę <3 

Z miłością

Ania 

 

4404total visits,6visits today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz rozwiąż zadanie * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

CommentLuv badge