W mojej kuchni

Tarta z białą czekoladą

Tarta z białą czekoladą jest ukochanym ciastem mojej córeczki Lili. Od czasu do czasu pozwalamy sobie na takie kulinarne szaleństwo. Uważam, że wszystko jest dla ludzi. Trzeba jedynie zachować umiar 🙂 

Podobno dziewięć na dziesięć osób lubi czekoladę, a dziesiąta osoba kłamie 😉 Myślę zatem, że to ciasto powinno smakować wszystkim. Jest bardzo łatwe do wykonania i przygotowuje się je naprawdę bardzo szybko. 

Uwielbiam piec domowe ciasta. Zapach, który wydziela się podczas pieczenia jest po prostu zapachem domu, zapachem kobiety, zapachem mamy <3 

Serdecznie polecam <3 

Składniki: 

  • dwie szklanki mąki pszennej 
  • kostka miękkiego masła 200 g. 
  • dwie – trzy łyżki brązowego cukru 
  • dwie białe czekolady
  • kubeczek śmietanki do ubijania 200 ml. 

Przygotowanie: 

Z mąki, masła i cukru zagniatamy ciasto. Zawsze zagniatam je ręką. Nie używam do tego miksera.
Następnie wylepiamy ciastem blaszkę, starając się zrobić nieco wyższe brzegi.  Polecam blaszkę typowo do tarty – taką, która ma ruchome dno. Tarta jest bardzo krucha i jeśli upieczemy ją w blaszce bez ruchomego dna, po prostu nam się rozpadnie podczas krojenia.
Jeśli nie mamy tego typu blaszki z powodzeniem możemy zrobić tartę w tradycyjnych rozmiarów tortownicy. Tarta którą widzisz na zdjęciach, została upieczona właśnie w ten sposób. 

Wstawiamy tartę do nagrzanego do 180 º piekarnika i pieczemy około 20-25 min. (bez termoobiegu). 

W trakcie pieczenia przygotowujemy górę tarty. Czekoladę i śmietankę wrzucamy do małego garnka i podgrzewamy razem (na małym ogniu), cały czas mieszając do momentu, aż składniki się połączą. 

Kiedy spód tarty jest już upieczony, czekamy aż odrobinę przestygnie i wylewamy na niego naszą czekoladową masę. 

Gdy tarta ostygnie, wstawiamy ją na kilka godzin do lodówki. W tym czasie zgęstnieje czekolada. Jak widać na moich zdjęciach, nie byłam zbyt cierpliwam, ponieważ nieco mi wypłynęła 😉 Myślę, że najlepiej jest zrobić tartę wieczorem i jeść ją dopiero następnego dnia. 

Tartę piekła Julita z mojej powieści BLUSZCZ

Tyle, że układała na niej konfiturę 😉 

Życzę udanych wypieków <3 

Z miłością

Ania 

1621total visits,12visits today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz rozwiąż zadanie * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

CommentLuv badge