W mojej kuchni

Domowa chałwa

Chałwa, smak dzieciństwa, skarbnica witamin i cennych kwasów tłuszczowych. Zawiera dużą ilośc białka i fantastycznej witaminy “E”. Jest pyszna, uwielbiam ją. Gdyby tylko miała troszkę mniej kalorii, jadłabym ją codziennie. Zwłaszcza tę, którą przygotowuję w domu sama. Chałwa, którą można kupić w sklepie, nie może poszczycić się doborowym składem. Pełno w niej utwardzonego tłuszczu roślinnego, czy syropu glukozowo – fruktozowego. Samej miazgi sezamowej, jest w niej jak na lekarstwo. Dlatego szczerze zachęcam, do przygotowania tego przysmaku w domu. Może troszkę bardziej się kruszy od tej kupionej, ale smak…nie do porównania. Ja kupnej chałwie mówię zdecydowanie NIE!!! Zakasuję rękawy i działam. Szczególnie, że jej przygotowanie, jest banalnie proste!!!

Składniki:

  • 300 g sezamu 
  • 3 łyżki dobrego miodu 

Zasada jest taka, że na każde 100 g sezamu, dodajemy łyżkę dobrego miodu. W zależności od tego, jaką porcję chałwy chcesz przygotować, takich używasz proporcji składników. 

Przygotowanie: 

Ziarenka sezamu prażymy na suchej patelni, na średnim ogniu, do momentu, aż delikatnie zbrązowieją. Mniej więcej 3-5 minut. Przez cały czas trwania prażenia, mieszamy ziarna drewnianą łopatką. Trzeba być ostrożnym, ponieważ gdy sezam się przypali, nasza chałwa będzie gorzka. Po uprażeniu zostawiamy ziarenka do ostygnięcia. Następnie, wszystko przesypujemy do malaksera i mielimy na jednolity proszek. Powoli dodajemy miód i mielimy dalej, do momentu połączenia składników i powstania gęstej “mazi”. Chałwę przekładamy do plastikowego pojemniczka, wyłożonego wcześniej papierem do pieczenia lub folią spożywczą, i schładzamy w lodówce przez kilka godzin. 

Drobne uwagi – z doświadczenia wiem, że kiedy nie posiadamy malaksera o wysokiej mocy, możemy go łatwo przepalić…warto wtedy co jakiś czas wyłączać urządzenie, aby “odpoczęło”. 
Lepej jest użyć miodu o gęstej cukrowej konsystencji. Kiedy użyjemy miodu zbyt płynnego, masa może wyjść zbyt płynna. 
Jeśli mamy ochotę, możemy dodać do chałwy dodatki w postaci orzechów, pistacji, rodzynek – ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. 

Życzę smacznego kochani i ostrzegam, nie można się od niej oderwać 😉 

ściskam ciepło 

Ania

IMG_2040

IMG_2051

1578total visits,4visits today

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz rozwiąż zadanie * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

CommentLuv badge